Czym jest Al.-Kaida zapewne wie większość z nas. Jest to zorganizowana grupa przestępcza, a właściwie terrorystyczna. Jeszcze ściślej rzecz ujmując jest to najbardziej zorganizowana i najgroźniejsza grupa przestępca na świecie. Ostatnimi czasy niewiele się o nich słyszało. Głośno było przecież o Al.-Kaidzie podczas zamachów w roku przede wszystkim 2001 ale także 2004. Tym razem Al-Kaida znów daje znać o sobie, chociaż tym razem nie aktem terrorystycznym w największych miastach świata. Tym razem nie chodzi jednak o USA ani o Hiszpanię, ale o Francję. Lider Al.-Kaidy wysłał do Francji oficjalne przesłanie, że jego ugrupowanie prowadziło z Paryżem negocjacje w sprawie uwolnienia francuskiego zakładnika. Al.-Kaida podzieliła się tą informacją z większością islamskich gazet, które jak wiadomo czytelników mają co nie miara. Lider Al.-Kaidy podkreśla jednak, że w czasie trwania owych rozmów przeprowadzone zostały działania zbrojne, operacje przeciwko islamistom. Czym to skutkowało? Niestety chyba każdy zdaje sobie z tego sprawę. Na francuskim zakładniku dokonana została egzekucja. Lider Al.-Kaidy w bezwzględny sposób wypowiedział się o prezydencie Francji i prowadzonych przez niego działaniach w czasie rozmów ze stroną terrorystów. Wszystko rozniosło się do stacji telewizyjnych w Islamie, w tym oczywiście i przede wszystkim do telewizji Al-Dżazira. Jeżeli chodzi natomiast o samego prezydenta Francji, to człowiek ten z pewnością odkąd rozpoczął władzę we Francji, budził wiele kontrowersji. Ma zarówno grono, ogromne grono popleczników, jak i wrogów. Prezydent Sarkozy z jednej strony jest zupełnie normalnym prezydentem, normalną osobą, a z drugiej kimś zupełnie ekscentrycznym, osobą budzącą kontrowersje wśród francuzów. Ale co wobec Al.-Kaidy ma do powiedzenia sama Francja? Otóż ich zdaniem nigdy żadne rozmowy nie były prowadzone. Co więcej, zdaniem francuzów strona terrorystów nie zechciała w ogóle rozmawiać i nie odpowiadała, nie zgodziła się ponadto na dostarczenie leków niezbędnych dla więźnia, który miał problemy zdrowotne. Niestety stało się jak się stało i zakładnik zginął. Po jakiej stronie leży wina? Trudno oceniać francuzów. Ich rząd powinien zrobić absolutnie wszystko aby zakładników odzyskać. Czy zrobił? To chyba tylko sami zainteresowani wiedzą. Oby mogli z czystym sumieniem powiedzieć rodzinie ofiary, że faktycznie zrobili wszystko co mogli żeby mężczyznę uratować. Co do samego więźnia, to był nim 76-letni mężczyzna. Czy to miało wpływ na zakres działań ze strony francuskiej? Naszym zdaniem tak. Rząd bardzo łatwo mógł pomyśleć, że nie warto „nadstawiać karku” dla takiej osoby i po prostu postanowił nie odpowiadać na żądania Al.-Kaidy, która na pewno żądania miała. Mężczyzna porwany został dnia 19 kwietnia. 25 lipca Al-Kaida poinformowała oficjalnie, że zakładnik został zabity. Tak właśnie wygląda dzisiejszy świat i dzisiejszy terror, bo terror niewątpliwie za sprawą takich właśnie organizacji jest – z tego powodu należy działać, a bardzo wiele zależy od organizacji jaką jest ONZ.