Komisja hazardowa powstała po ujawnieniu afery hazardowej przez Marusza Kamińskiego prezesa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Afera hazardowa dotyczyła bardzo ważnych, czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Do grupy tej należeli między innymi: Chlebowski, Drzewiecki, Schetyna, Tusk. Cała afera rozpoczęła się jednak zdymisjonowaniem szefa CBA – Mariusza Kamińskiego. Jeden z najbardziej obiektywnych, rzetelnych i wiarygodnych polityków został ukarany za ujawnienie afery w którą są zamieszani czołowi politycy Rządu. Prokuratura stawiała mu w następstwie szokujące zarzuty o prowadzenie nielegalnych akcji Cmentarnego Biura Antykorupcyjnego. Stawiając takie zarzuty prokuratura niejako sama sobie zaprzeczyła. W związku z wykryta aferą zdymisjonowano wielu polityków Platformy Obywatelskiej. Pracę nad wyjaśnieniem sprawy rozpoczęła tak zwana komisja hazardowa. Komisja jest jedną z wielu komisji sejmowych. Do tej pory funkcjonowało już kilka takich komisji. Samo powstanie komisji hazardowej było bardzo trudne ze względu na nie ustający spór pomiędzy politykami Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej o kształt tej komisji. Ostatecznie powstała Komisja w której większości zasiedli politycy klubu PO, dodatkowo znaleźni się tam przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Przewodniczącym komisji został naturalnie poseł PO. Komisja hazardowa przesłuchiwała wielu świadków. Mieliśmy do czynienia z emocjonującymi przesłuchaniami jak i sytuacjami śmiesznymi. Większość czasu jaki komisja pracowała można było śledzić w telewizji, ponieważ miała ona charakter jawny. Niektóre jednak przesłuchania odbywały się bez udziału kamer i dziennikarzy na posiedzeniu nie jawnym. Komisja zakończyła swoje prace. Przewodniczący Sekuła przedstawił raport komisji który został co tu dużo mówić wyśmiany przez opozycję. Okazało się że brakuje w nim wielu merytorycznych faktów, a całość po prostu uznaje że tak naprawdę nic się nie stało. Mimo starań Beaty Kempy i posła Arułkowicza nie udało się wprowadzić istotnych poprawek, choć niektóre oczywiście przeszły w glosowaniu. Ostatecznie całość raportu przegłosowali politycy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Okazało się że raport z prac komisji może być jak najbardziej polityczny. Politycy przegłosowali bowiem raport większością koalicyjna. Na dobrą sprawę zatem mogli tam napisać dosłownie co chcieli nie zważając na głosy opozycji. Prawdopodobnie członkowie komisji przedstawia dodatkowo swoje własne raporty napisane osobno. Całość raportów będzie przedstawiona prokuraturze. O podsumowanie prac tej komisji zatem nie trudno. Była to zupełnie nie potrzebna komisja która zmarnowała tylko czas i pieniądze podatników. Można było od razu napisać raport który stwierdza że nic się nie stało i przekazać sprawę do prokuratury. Polskie społeczeństwo nie wyciągnęło wniosków z afery hazardowej głosując z wyborach na Bronisława Komorowskiego. Tym razem będzie podobnie.