BUSINESS  DESIGN
to our business partner's site
Welcome
to our website
  • Wojna o krzyż

    Po tragicznych wydarzeniach 10 Kwietnia w Smoleńsku przed pałacem prezydenckim stanął krzyż poświęcony ofiarom katastrofy. Na lotnisku w Smoleńsku podczas podchodzenia do lądowania rozbił się rządowy samolot TU-154. Zginęła cała załoga oraz wszyscy pasażerowie. Na pokładzie znajdowali się prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią Kaczyńską. Oprócz pary prezydenckiej na pokładzie byli przedstawiciele polskiego parlamentu, duchowni, przedstawiciele rodzin katyńskich oraz wysocy dowódcy wojskowi. Wszyscy oni ponieśli śmierć w służbie narodowi. Dlatego dziś, przed pałacem prezydenckim stoi krzyż ku pamięci tych wszystkich ofiar. Został on postawiony przez harcerzy chcących w taki sposób oddać hołd zmarłym osobom tego tragicznego lotu. Dzisiaj jednak okazuje się że krzyż stanowi bardzo poważny problem zarówno społeczny jak i polityczny. Platforma Obywatelska wystosowała apel o usunięcie krzyża z przed pałacu prezydenckiego. Przeciwni byli politycy Prawa i Sprawiedliwości wraz z prezesem Jarosławem Kaczyńskim – bratem zmarłego prezydenta. PIS uważa, ze krzyż powinien stać przed pałacem do czasu postawienia tam pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy w Smoleńsku. Platforma Obywatelska uważa z kolei, że miejsce przed pałacem prezydenckim nie jest odpowiednie dla krzyża i powinien być on przeniesiony do kościoła św. Anny. Ostatecznie uzyskano porozumienie wraz z przedstawicielami harcerstwa, że krzyż zostanie przeniesiony. Ceremonia miała być bardzo uroczysta, a krzyż przed przeniesieniem na stałe do kościoła św. Anny miał powędrować z pielgrzymami na Jasną Górę. Tak jednak się nie stało z bardzo prostego powodu. Znalazła się bowiem grupa ludzi, którzy postanowili bronić krzyża. Otoczyli oni krzyż uniemożliwiając zabranie go podczas uroczystości. Po tym incydencie wszyscy zaczęli się zastanawiać co dalej z krzyżem. Czy ustąpić obrońcom krzyża? Czy może zabrać krzyż siłą? Zabranie krzyża siłą mogło by być bardzo ryzykowne i nie spodobać się opinii publicznej, stąd zdecydowano się na nie wykonywanie żadnych ruchów w tym temacie. Dlaczego zatem obrońcy krzyża tak zawzięcie protestują przeciwko jego zabraniu? Domagają się oni bowiem gwarancji na piśmie co do planów postawienia tam pomnika upamiętniającego ofiary tej straszliwej katastrofy 10 Kwietnia. Według nich władza nie ma zamiaru na upamiętnienie tego tragicznego zdarzenia. Prawdopodobnie wyciągają oni wnioski z nieudolnego śledztwa prowadzonego przez dwie prokuratury – polską i rosyjską. Socjologowie wypowiadają się bardzo jednoznacznie. Prawdopodobnie ludzie Ci uważają że 10 Kwietnia stało się coś strasznego. Ze ten wypadek to po prostu spisek polityczny – zamach – a nie zwykły wypadek lotniczy. Obarczają oni władze za całe to zdarzenie. Kościół nie zamierza zabierać żadnego zdania w tym temacie. Po prostu milczy. Politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej oskarżają kościół, że nie zabiera żadnej strony ponieważ taka sytuacja jest trudna i nie chcą brać za to odpowiedzialności. Cała ta sprawa wydaje się być bardzo nie etyczna z punktu widzenia symbolu samego krzyża. Jednak wszystko to pokazuje jak ważny dla społeczeństwa jest sam symbol chrześcijaństwa i że są w stanie o niego prostu walczyć.



    Tagi: krzyż, wojna, smoleńsk

    Lista plików serwisu