BUSINESS  DESIGN
to our business partner's site
Welcome
to our website
  • pomoce szkolne
  • szkolenia zarządzanie
  • krynica zdrój
  • Przyszłość gospodarki zależy od Afryki?

    Światowe portale podają, że były premier Wielkiej Brytanii – Gordon Brown – wypowiedział się w Ugandzie o tym, że gospodarka światowa prawdopodobnie będzie zależała od postawy Afryki. To ciekawe, że na to przemówienie wybrał właśnie kraj, jakim jest Uganda, który należy do jeden z biedniejszych krajów Afrykańskich. Było to pierwsze ważne przemówienie Browna od czasu odejścia z funkcji premiera. Brown to jednak bardzo poważny człowiek i jeżeli mówi o niebagatelnej roli Afryki w rozwoju światowej gospodarki to trzeba to poważne rozpatrzeć. Brown bardzo dużo mówił o tym, jak wielka może być rola Afryki w obecnym stuleciu. Brown mówił sensownie i rzeczowo. Padło podczas tego wystąpienia ważne i zastanawiające stwierdzenie, że w dekadzie zastoju gospodarczego jaki teraz mamy, alternatywą jest rozwój państwa afrykańskiego. Afryka ma potencjał – mówi – trzeba wykorzystywać miejsca pracy i inwestować w rozwój gospodarczy tego kontynentu. Afryka to kontynent najsłabiej rozwinięty na świecie. Trzeba w niego zainwestować żeby opłaciło się to w przyszłości. Afryka to miejsce piękne i ma wyjątkowo wiele miejsc, gdzie człowiek z cywilizacją docierać nie powinien. Ale ten kontynent trzeba uprzemysławiać, tworzyć w nim fabryki, korporacje i dawać tym samym miejsce pracy wielu potrzebującym pracy Afrykanom. Obecnie wsparcie Afryki określa się jako pomoc ubogim, bezdomnym i głodnym. Brown zdaje sobie z tego sprawę i kategorycznie odpowiedział na to, że takie działanie zdecydowanie nie wystarczy. Nie wystarczy na rozwinięcie tego kontynentu. Przecież mimo kryzysu na świecie, rozwój jest zauważalny, a Afryka ciągle jest z tyłu to z tyłu znacznie. Nie rozwija się tka jakby każdy chciał. Brown mądrze zaznaczył, że trzeba się coraz bardziej skupiać stymulowaniu wzrostu sektora prywatnego na kontynencie. Brown zaskoczył bo powiedział, że już on sam powołał grupę ekspertów w specjalny projekt kampanii, która ma zwiększyć dostęp do Internetu na czarnym lądzie. Na ile się to uda? Co bowiem na dobrą sprawę jest w stanie zrobić grupka ludzi, która nie ma władzy, aby rozprzestrzenić Internet na skalę afrykanom, a jedynie dostarczyć go do kilkuset domostw? Trzeba myśleć przyszłościowo i Brown ewidentnie to robi. Znajduje rozwiązanie w Afryce, na którą do tej pory nikt tak naprawdę nie stawiał i nie liczył. Afryka może kiedyś być potężnym kontynentem. Dziś jest to mniej więcej jak niebo a ziemia. Ale przecież wszystko się może zmienić i miejmy nadzieję, że tak niedługo będzie, że to Afryka będzie azylem, będzie miejscem, gdzie prężne rozwija się światowa gospodarka. Na razie tak nie jest, ale żeby tak było, potrzebne jest zaangażowanie bardzo wielu ludzi, a nie bagatelizowanie problemu, który niewątpliwie istnieje i „ma się dobrze” Nie można dopuścić do tego aby był jeden kontynent, który będzie „podrzutkiem” gospodarczym. Aby ekonomia i gospodarka światowa miały się dobrze, rozwój światowy musi iść równomiernie i równolegle. Nie można sobie pozwolić aby były miejsca zacofania bo to odbije się tylko i wyłącznie negatywnie na wszystkim.



    Tagi: gospodarka, afryka, rozwój

    Lista plików serwisu