Nie ma co do tego w¹tpliwoœci ¿e s¹ takie cech która maj¹ szczególna wartoœæ i cenione s¹ bez wzglêdu na to dziêki kiedy wyst¹pi¹ czy tez u kogo siê pojawi¹ i w jakich okolicznoœciach. Oczywiœcie to co jest te¿ z nimi zwi¹zane to ten fakt ¿e przede wszystkim nie s¹ to takie cechy które gwarantuj¹ jakieœ profity ( poza oczywiœcie satysfakcj¹ ) Cz³owiek te¿ powinien sobie powiedzieæ czy bêdzie go zawsze staæ na to by do tych swoich cech siê odwo³aæ i zgodnie z nimi postêpowaæ. Wcale nie jest to takie ³atwe szczególnie w niektórych œrodowiskach , kiedy weŸmie siê pod uwagê tak¹ cechê jak uczciwoœæ. Zdaje siê ¿e nie idzie ona w parze szczególnie w takim œrodowisku jak scena polityczna. Oczywiœcie nie oznacza to ¿e w polityce dzia³aj¹ zatwardziali oszuœci którym wszystko jedno co i jak osi¹gn¹ wa¿ne ¿e na tym zyskaj¹ a przy okazji te¿ ci z którymi razem tworz¹ dane ugrupowanie. Trzeba zwyczajnie przyznaæ ¿e definicja uczciwoœci zostaje nieco naci¹gniêta albo te¿ raczej zmieniona jest sama definicja nieuczciwoœci. Przede wszystkim chodzi o to cz³owiek który sprawuje dane funkcje poddawany jest ró¿nego rodzaju naciskom w celu tego by zadzia³a³ w okreœlony sposób albo te¿ od dzia³ania siê zwyczajnie powstrzyma³ i dziêki temu coœ zyska a przynajmniej nie straci. Zatem nie jest to namawianie faktycznie do tego ¿eby byæ nieuczciwym w dzianiu to raczej faktyczne z³amanie uczciwoœci i szczeroœci wobec samego siebie. Skoro ktoœ g³oœno powiedzia³ ¿e przecie¿ nigdy nie bêdzie wspó³dzia³a³ w takim czy innym zakresie to kiedy zaczyna to robiæ ³amie obietnicê dan¹ sobie i tylko i wy³¹cznie sobie i sam siê z tego rozliczy. Nie bez przyczyny osoby które w polityce funkcjonuj¹ czasem przyznaj¹ ¿e maj¹ spory problem z tym by spojrzeæ w lustro i powiedzieæ ¿e jest w porz¹dku i ¿e nie z³amali swoich przyrzeczeñ. Oczywiœcie to ¿e ktoœ dzia³a w polityce nie powinno byæ usprawiedliwieniem tego ¿e ³amie swoje zasady z coraz wiêksz¹ ³atwoœci¹. Takie postêpowanie rodzi niebezpieczeñstwo ¿e nie tylko wobec siebie cz³owiek bêdzie nieszczery ale te¿ nieuczciwoœæ wkradnie siê w jego normalne dzia³ania zwi¹zane z tym jakie stanowisko zajmuje. Nie bez powodu mawia siê nieoficjalnie ¿e jedni s¹ ³atwiejsi do z³amania i przekonania do czegoœ a inni maj¹ sztywne karki i nic nie da siê z tym zrobiæ. Wcale nie znaczy to ¿e trzeba koniecznie dostosowywaæ siê do obowi¹zuj¹cych standardów czyli faktycznie szybko i bezboleœnie zmieniaæ swoje pogl¹dy albo je modyfikowaæ tak by coœ dla siebie uzyskaæ. Przecie¿ politycy którzy bêd¹ ca³kowicie uczciwi w du¿ym stopniu tez przyczynia siê do tego ¿e poprawie ulegnie w³aœnie jakoœæ ¿ycia politycznego. Ta kwestia jest od lat poruszana i to przez wiele œrodowisk niezale¿nie od siebie. Zatem chyba dobrze by by³o by coraz wiêcej ludzi faktycznie uczciwe odpowiada³o sobie na pewne pytania jeszcze na samym pocz¹tku okreœlonej drogi. Dziêki temu unikn¹ rozczarowañ a przede wszystkim ciê¿kich rozterek które mog³yby siê cieniem po³o¿yæ na ich ¿yciu prywatnym. Lepiej zaj¹æ siê czymœ innym ni¿ polityka jeœli mia³oby to byæ zwi¹zane tym ¿e ktoœ siê w cudzys³owie sprzeda i potem bêdzie tego gorzko ¿a³owa³.