Politolodzy zgodnie uważają, że wybór nowych władz PiS oznacza ni mniej ni więcej powrót do twardej władzy Jarosława Kaczyńskiego nad partią. Podobno Adam Lipiński, Zbigniew Ziobro oraz Beata Szydło zostali wybrani na funkcję wiceprezesów PiS. Nazwisk i propozycji padło więcej, ale nie będziemy się na ten temat zbytnio rozpisywać. Fakty są jednak takie, że zdaniem wielu PiS wraca do swojej twardej, żelaznej wręcz polityki, która jednych martwi, a innych cieszy. Tak naprawdę chodzić tutaj może o zamknięcie się PiS na młode pokolenie, które mogłoby dojść do władzy w partii i zmieniać ten świat polityki na lepsze. Niestety PiS nie daje takich możliwości. W PO raczej są bardziej otwarci na młodych, ale jak partie chcą, tak niech postępują. Jednakże nie jest to wszak dobre rozwiązanie bo trzeba już dziś myśleć o przyszłości. Partia wróciła tak jakby do „starej narracji”, która bardzo mocno jest związana z tradycyjnością. Min. może stąd takie a nie inne rozwiązania. PiS zrezygnowało z kilku osób, kilku osób aktywnie działających w PiS i pragnących zmieniać partię na lepsze. Znów można rzec „wrócono do starych nawyków”. Jarosław Kaczyński chce tworzyć elitę, elitę która kiedyś znów będzie decydować o losach państwa. Sam zdaje sobie sprawę, że prezydentem już raczej nigdy nie będzie, ale chce by pozostało po nim jak najwięcej dobrego i nie można mieć mu za złe, że kształtuje partie w swoim, określonym kierunku. Jakie będą tego rezultaty? Nie teraz przychodzi to oceniać. Dopiero po pewnym czasie, po latach będzie można stwierdzić i przekonać się czy ta elita, którą dziś propaguje Kaczyński, będzie rzeczywiście znów rządzić Polską. Zdaniem wielu ekspertów wybory takich a nie innych osób na stanowiska mają za zadanie dalsze kontynuowanie twardej, ostrej i zadziornej polityki, niedopuszczenie do głosu młodszych , którzy załatwialiby rzeczy na swój sposób, innymi metodami. To dosyć logiczne, gdyż wydaje się, że PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele, wrócił do ostrej polityki, która była dla niego i jego partii charakterystyczna jeszcze przed katastrofą smoleńską. Wszystko jednak zdaje się kończyć na II turze wyborów prezydenckich. Opinia publiczna zgodnie uważa, że Kaczyński przeszedł chwilową metamorfozę. Wrócił jednakże do swojej „normalnej postaci” Cóż, z pewnością ziarno prawdy tutaj Est, lecz nie nam oceniać moralność polityków. Oczywiście moralność tych, którzy wiedzą co to słowo oznacza, bo w polskim parlamencie nie brakuje kłamców, oszustów, którzy dbają tylko o własne interesy i przedkładają dobro własne nad dobro państwa. Takich szukać należy w platformie obywatelskiej. To taka mała wskazówka, ale kto siedzi w polityce ten doskonale o tym wie. Być może PiS właśnie zdaje sobie z tego sprawę i powołuje na wysokie stanowiska osoby starsze i bardziej doświadczone, a nie młodych, którym wydaje się, że świat do nich należy i pobierających 8 tysięcy na rękę nie robiąc nic. Świat dla nich jest piękny. Może faktycznie PiS wie co ma na swoim podwórku i woli inwestować w doświadczenie i elitarność? Politycy i tak odejdą na emeryturę, ale póki co mają się dobrze i funkcjami są dobrze obsadzani.