BUSINESS  DESIGN
to our business partner's site
Welcome
to our website
  • PO kontra PiS

    Kolejne nowe starcie dwóch największych partii politycznych w Polsce, ale tym razem na zupełnie innym gruncie, z wykorzystaniem zupełnie nowych osób. Tym razem marszałek sejmu Grzegorz Schetyna zarzuca Jarosławowi Kaczyńskiemu, że znów wykorzystuje krzyż w politycznej walce. Nie pierwszy raz usłyszeć można te zarzuty względem Jarosława Kaczyńskiego. Dla PO jest to dobry argument na wszystkie wypowiedzi PiS o katastrofie smoleńskiej bądź jakiekolwiek z nią powiązania. Jest to zachowanie okrutne i bezczelnie, nie można wiecznie zarzucać, że Jarosław Kaczyński odwołuje się do śmierci brata. Nie mniej jednak są to oskarżenia na różnym podłożu. Tym razem poszło o krzyż pod pałacem prezydenckim. Jarosław Kaczyński wypowiedział się, że jeżeli krzyż zostanie usunięty to stanie się zupełnie jasne kim tak naprawdę jest. W tych słowach Kaczyńskiego jest sporo prawdy. Usunięcie krzyża przez Komorowskiego jest przynajmniej rzeczą wielce niestosowną żeby nie powiedzieć haniebną. I nie jest to bynajmniej punkt patrzenia chrześcijańskiego tylko czysto moralnego. Marszałek sejmu podkreśla, że krzyż jest naznaczony krwią 96 ofiar: przyjaciół oraz współpracowników. Szkoda tylko, ze nie jego współpracowników a Jarosława Kaczyńskiego. Kaczyńskiemu zarzuca się, że z katastrofy smoleńskiej robi „biznes polityczny” czyt. Wykorzystuje to wszystko na swoją korzyść. Schetyna uważa, że PiS z Kaczyńskim na czele wraca to ostrej i agresywnej polityki z przed katastrofy. Całe PO jest zgodne, że Kaczyński przeszedł tylko tymczasową metamorfozę w dobrego człowieka na czas kampanii prezydenckiej i teraz wraca do swojej agresywnej polityki. Trudno się z tym nie zgodzić gdyż faktycznie można odnieść wrażenie, że tak właśnie to wygląda. Jarosław Kaczyński znany był z ostrych choć nie obraźliwych słów względem koalicji, jednakże uspokoił się i sprawiał inne wrażenie podczas kampanii. Teraz znów wróciło to samo i Kaczyński nie waha się używać ostrych słów. Dziennikarze poruszyli też kwestię pozostawienia krzyża pod Pałacem do momentu postawienia na jego miejscu pomnika. Schetyna powiedział, że w tej sprawie lepiej rozmawiać z prezydentem, gdyż to do niego ta decyzja będzie należeć. Schetyna również powiedział, że wierzy iż Bronisław Komorowski jako katolik będzie potrafił na swój i w jego ocenie lepszy sposób upamiętnić Lecha Kaczyńskiego oraz jego żonę. Dla Jarosława Kaczyńskiego jednak krzyż wniesiony przez harcerzy. Komorowski jeszcze jako marszałek mówił, że zamierza zamontować dwie tablice przy wejściu do sejmu, naturalnie poświęcone smoleńskiej katastrofie. Tablice oczywiście budzą kontrowersje wśród PiS, gdyż zostały one sporządzone tylko dla parlamentarzystów oraz osobna dla marszałka sejmu Macieja Płażyńskiego. Schetyna wierzy w nowego prezydenta i mówi, że pełna inicjatywa powinna i będzie należeć do Komorowskiego, a ten z pewnością podejmie właściwą decyzję, nie pomny na szantaże oraz naciski. Oby to wszystko miało swoje pozytywne zakończenie a my nie musieli być świadkami kolejnych wielkich sporów.



    Tagi: po, pis, manipulacja

    Lista plików serwisu