Pewnie trudno byłoby spotkać kogoś kto by stwierdził że jest całkowicie wolny od tego co jest jedną z najważniejszych sfer życia a przynajmniej ma na nie wielki wpływ czyli materialnej. We współczesnym świecie funkcjonowanie bez względu na nią jest raczej możliwe jako przejaw jakiegoś bardzo oryginalnego poglądu filozoficznego. Odbiegając jednakże od tych pobocznych dywagacji warto wskazać na sam wątek relacji między tym dlaczego się pracuje a otrzymywanym wynagrodzeniem. Niejednokrotnie w społeczeństwie są wskazywane takie problemy jak to że jedne grupy społeczne zarabiają zdecydowanie zbyt dożo a inne są opłacane poniżej poziomu przyzwoitości. Wskazuje się w dyskusjach iż taki stan rzeczy należy jak najszybciej odmieniać ponieważ jest on w bardzo dużym stopniu wyrazem patologii albo tez nieprawidłowości. Jasnym jest że trudno się oburzać z tego powodu że ktoś zarabia określone pieniądze ponieważ jest właścicielem potężnego przedsiębiorstwa czy tez inwestorem który potrafił dostrzec okazję na rynku, jednak i w tych przypadkach zdarza się że ktoś wskazuje zarobki tychże osób jako nadmiernie wysokie ( jest to jednak temat na zupełnie inne rozważania) Kiedy zostają zaczęte dyskusje o tym jak zarabiają poszczególne grupy zawodowe nigdy nie zostają pominięcie politycy i to zwykle są wskazywani jako przykład takich nadużyć czy też marnotrawienia pieniędzy albo rozdawania za darmo. Z jednej strony pojawiają się wyznawcy teorii że trzeba nagradzając szczególnie tych którzy pełnia bardzo odpowiedzialne funkcje, przecież pracują cały czas w stresie i poddawani są ogromnej presji. Zatem warto takie kwestie odpowiednio docenić. Dalej podkreślają obrońcy uposażeń polityków na określonym poziomie że przecież wcale nikomu nie zależy na tym aby ośmieszać państwo zatem kiedy polityk o ma sprawować najwyższą funkcję musi mieć to wyraz w tym jakie kwoty uposażenia otrzymuje. Jest to niejako kwestia prestiżu państwa na arenie międzynarodowej. Dalej jeszcze poruszają aspekt porównawczy który jest zdecydowanie najsłabszym ogniwem w ich argumentacji. Mianowicie stwierdzają że w porównaniu do niektórych przedsiębiorców i innych osób w państwie politycy wcale tak dużo nie zarabiają a ich koledzy z innych państw zarabiają zdecydowanie lepiej. Na te wszystkie stwierdzenia mają gotowe odpowiedzi i kontrargumenty ci którzy bardzo chętnie obniżyliby poziom uposażeń polityków. Przede wszystkim wskazują że jest wiele grup zawodowych których przedstawiciele mają w swojej codzienności zawodowej wielką odpowiedzialność na swoich barkach pracują pod presją czasu oraz też spełniają olbrzymie oczekiwania pod względem umiejętności podejmowania krytycznych decyzji. Bardzo często te osoby wcale dobrze nie zarabiają. Dalej kiedy mowa o ośmieszaniu stwierdzają że ośmiesza się państwo które opłaca kiepskich urzędników ponad miarę ich umiejętności i nic tu nie ma do rzeczy prestiż. Wskazują też przykłady państw gdzie najważniejsi urzędnicy pracują praktycznie za najniższe wynagrodzenie możliwe albo się wręcz go zrzekają.