pepepe.pl afryka
Przyszłość gospodarki zależy od Afryki?
Światowe portale podają, że były premier Wielkiej Brytanii - Gordon Brown - wypowiedział się w Ugandzie o tym, że gospodarka światowa prawdopodobnie będzie zależała od postawy Afryki. To ciekawe, że na to przemówienie wybrał właśnie kraj, jakim jest Uganda, który należy do jeden z biedniejszych krajów Afrykańskich. Było to pierwsze ważne przemówienie Browna od czasu odejścia z funkcji premiera. Brown to jednak bardzo poważny człowiek i jeżeli mówi o niebagatelnej roli Afryki w rozwoju światowej gospodarki to trzeba to poważne rozpatrzeć. Brown bardzo dużo mówił o tym, jak wielka może być rola Afryki w obecnym stuleciu. Brown mówił sensownie i rzeczowo. Padło podczas tego wystąpienia ważne i zastanawiające stwierdzenie, że w dekadzie zastoju gospodarczego jaki teraz mamy, alternatywą jest rozwój państwa afrykańskiego. Afryka ma potencjał - mówi - trzeba wykorzystywać miejsca pracy i inwestować w rozwój gospodarczy tego kontynentu. Afryka to kontynent najsłabiej rozwinięty na świecie. Trzeba w niego zainwestować żeby opłaciło się to w przyszłości. Afryka to miejsce piękne i ma wyjątkowo wiele miejsc, gdzie człowiek z cywilizacją docierać nie powinien. Ale ten kontynent trzeba uprzemysławiać, tworzyć w nim fabryki, korporacje i dawać tym samym miejsce pracy wielu potrzebującym pracy Afrykanom. Obecnie wsparcie Afryki określa się jako pomoc ubogim, bezdomnym i głodnym. Brown zdaje sobie z tego sprawę i kategorycznie odpowiedział na to, że takie działanie zdecydowanie nie wystarczy. Nie wystarczy na rozwinięcie tego kontynentu. Przecież ...
Spadek poparcia dla Obamy
Stało się w końcu to, co wielu przewidywało już od początku objęcia urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych przez Baracka Obama. W najnowszych sondażach Obama znacznie traci na poparciu społeczeństwa. Znaczny procent Amerynaków uważa ( a jest to zdanie naprawdę wielu milionów), że Obama nie jest właściwą osobą na tak wysokie stanowisko, ale jednak wolą jego prezydenturę niż Georgea W. Busha. Obecnie notowania Baracka Obamy spadły na pozom 44%. Aż 48% jednak uważa, że jego prezydentura wypada negatywne dla państwa. Jest to jeden z najgorszych wyników jakie osiągnął prezydent Obama w całej swojej prezydenckiej karierze. Jeszcze rok temu, w analogicznym okresie, Obame popierało ponad 57% a tylko 33 było na nie jego prezydenturze. Ludności przede wszystkim nie podoba się sposób w jaki Obama zarządza gospodarką. Tam ma zdecydowanie najwięcej wrogów. Gdyby następne wybory prezydenckie miały się odbyć teraz, a nie dopiero w 2012 roku, to Barack Obama prawdopodobnie prezydentem by już po raz drugi nie został. Bardzo wiele osób wątpi w jego reelekcję. Na dzień dzisiejszy sondaże pokazują, że Obama przegrałby z najbardziej popularnymi politykami z ugrupowania Republikanów. Jedną z takich osób mógłby być chociażby gubernator Massachusetts lub gubernator Akranas. Różnice te nie byłyby jednak znaczące. Oscylowały by one na poziomie kilku punktów procentowych czyli statystycznie niewiele. Cóż, co by w tym względzie nie mówić, to w ocenie amerykanów Barack Obama i tak jest prezydentem lepszym od swojego poprzednika. ...
Lista plików serwisu