W państwie demokratycznym wybory odgrywają znaczącą, wręcz decydującą rolę. W końcu to naród wybiera poprzez wybory swojego kandydata, który będzie pełnił funkcję urzędniczą jako przedstawiciel kraju. Naturalnie wybory muszą być: tajne, wolne, bezpośrednie i powszechne. Wybór odpowiedniego kandydata odbywa się w specjalnie przystosowanych do tego kabinach, tak, aby zachować tajemnicę wyborczą. Procedury wyborcze są oczywiście w każdym kraju nieco inne, i tak na przykład w Polsce prawo do głosowania ma każdy obywatel Polski, który ukończył osiemnasty rok życia. Wolne prawo wyboru zakazuje jakiejkolwiek formy państwowego nacisku bądź oddziaływania na decyzję wyboru ludzi, co niestety w wielu przypadkach, w wielu krajach ma miejsce. Każda partia musi otrzymać określoną liczbę głosów by wejść do parlamentu. Podobnie kandydat na prezydenta, by w ogóle startować w takich wyborach musi najpierw zebrać wiele podpisów popierających jego kandydaturę, a gdy to nastąpi – w wyborach właściwych musi uzyskać co najmniej 50% głosów wyborców. Jeśli nie osiągnie się tego pułapu dochodzi do dogrywki pomiędzy dwoma kandydatami, którzy w pierwszej turze zdobyli poparcie największej liczby wyborców. W demokracji nie jest rzeczą obojętną, którą partię wybierzemy. To w końcu ta partia będzie sprawować przez najbliższe lata władzę w naszym państwie. To ludzie ponoszą odpowiedzialność za to, jak wyglądać będzie polityka naszego kraju oraz co się będzie działo w naszym państwie. Nie można zatem powiedzie: „Ja nie pójdę już nigdy więcej na wybory”. Nie możemy być obojętni wobec losów kraju i żyjącego w nim społeczeństwa – czyli nas, zwykłych obywateli. Ludzie często narzekają na politykę w Polsce, ale czy coś robią by to zmienić? Nie sztuka narzekać, jeśli nie było się nawet na wyborach. Brak oddania głosu, to tak, jakbyśmy umywali ręce od polityki. Tylko dlaczego później mamy tak wiele zastrzeżeń, skarg i zażaleń? Wtedy nie mamy prawa do wypowiadania się na tematy polityczne, bo gdy była taka szansa, wielu nie wypowiedziało się, nie wskazało, kto jego zdaniem powinien rządzić krajem. Wyborcy obiecują zawsze wiele przed wyborami, najchętniej nieba by nam uchylili byle by tylko oddać na nich głos w najbliższych wyborach. Gdyby politykom naprawdę zależało na dobrze ogółu nie byli by tacy szczodrzy tylko podczas kampanii wyborczej, ale przez cały rok. A przecież nie na co dzień politycy tak chętnie udzielają się na różnego rodzaju festynach, nie tak chętnie rozmawiają ze zwykłymi ludźmi, nie zawsze obchodzą ich przecież losy ubogich rodzin. Kandydaci mają zawsze bogaty program wyborczy, każdy z nas mógłby na nim w pewien sposób skorzystać. A czy korzystamy? I komu tu wierzyć? I w co właściwie wierzyć? Politycy przed wyborami mówią dużo, składają tysiące obietnic, ale na tym się to niestety kończy. Nie dotrzymują obietnic, bo gdy tylko dostaną się do przysłowiowego „żłobu”, zapominają o szarych obywatelach, którzy im zaufali i oddali na nich swój głos. Politycy czynią wiele przed wyborami, by pozyskać jak najwięcej głosów, organizują happeningi, częstują przechodniów słodkościami. Szkoda tylko, że to wszystko jest tylko na pokaz, a nie znajduje odzwierciedlenia w codziennym życiu.