BUSINESS  DESIGN
to our business partner's site
Welcome
to our website
  • ubezpieczenie majątkowe
  • oferty na elektroinstalacje w domu i ogrodzie
  • etykiety
  • Lewica kontra PiS

    Kolejne starcie na linii lewica – PiS. O co tym razem poszło? W tym wypadku o rozwiązanie zespołu do spraw zbadania katastrofy smoleńskiej. Czy ten apel ze strony lewicy jest uzasadniony? Wydaje się, że nie gdyż takie apel są po prostu nie na miejscu. Pod Smoleńskiem zginęli przedstawiciele PiS a nie lewicy, dlatego chcą oni wyjaśnić wszystkie aspekty tej katastrofy, co chyba nie jest z ich strony żadnym wynaturzeniem. O co dokładnie chodzi lewicy? Otóż istnieje komisja obrony narodowej z szefującym w niej posłem lewicy i to właśnie ta komisja powinna zająć się tą sprawą, a nie powołany przez PiS organ. Lewica mówi tutaj o Utopieniu sprawy tragedii smoleńskiej przez PiS. Czy można to tak traktować? Trudno dopatrzeć się takich wniosków biorąc pod uwagę wszystkie zajścia. Zdaniem lewicy klub Ne ma tak dużej władzy by prowadzić taką sprawę i zapewne ma w tym sporo racji. Klub parlamentarny PiS nie posiada zupełnych uprawnień, które obligowały by go do podjęcia działań takich jak dostarczenie ważnych materiałów dostępnych tylko prokuraturze. Macierewicz, szef klubu, twierdzi, że chodzi przede wszystkim o uporządkowanie danych, tego co wiemy, a tego co jest fikcją. Do tego jednak również potrzebne jest coś co nazywa się po prostu: materiały. A materiały są w prokuraturze generalnej i jak klub chce je stamtąd pobrać? Szefostwo PiS natomiast w odpowiedzi na apele ze strony lewicy wypowiada się tak, że przywoływanie skojarzeń z innymi zespołami, których zakres działań jest minimalnie niski, jest błędne. Jest to przedsięwzięcie na skalę ogólnopolską. Macierewicz wolałby gościć w swoim zespole posłów lewicy niż użerać się z ich niewłaściwym, jak sądzi, poglądami. Nam ciężko to jest jednoznacznie oceniać. Z jednej strony zespół jest otwarty na szerokie grono osób z innej partii, a z drugiej tworzy wąskie grono parlamentarzystów PiS gdzie nikt nie za bardzo chce się osobno wcinać. Cóż, dołączyć do klubu chciał Janusz Palikot, ale po jego wypowiedziach na temat katastrofy i śp. Lecha Kaczyńskiego chyba sam w to nie wierzył. Szefostwo PiS podkreśla jednak, że ważny jest udział w całej tej sprawie sejmowych komisji jednak ich powołany zespół ma na celu zbadanie wszystkich aspektów katastrofy i ogólnego zarysu całej katastrofy. Znowu mamy tutaj odzew lewicy, który mówi, że powołanie komisji będzie sprzyjało jedynie poszerzaniu się kłótni w parlamencie, których i tak jest już dziś nazbyt dużo. Lewica podkreśla dwa hasła – porozumienie i współpraca. Tak bardzo ich dziś faktycznie brakuje, a powołanie zespołu nie sprzyja temu, gdyż ich działanie wzbudzać będzie duże kontrowersje. Komisja obrony narodowej wydaje się mieć odpowiednie uprawienia aby to monitorować , ale każdy ma swoje zdanie i inaczej będzie na to wszystko patrzył. Szefostwo lewicy proponuje jednak takie rozwiązanie ażeby ich komisja obrony narodowej śledziła i monitorowała pracę powołanej przez PiS komisji. Nie współpracowała, ale monitorowała. Zespół PiS miałby składać raporty ze swojej pracy właśnie do komisji obrony narodowej. Jakie będą ostateczne rozstrzygnięcia w tej sprawie? Zapewne poznamy odpowiedź na przestrzeni tygodnia, może trochę dłużej.



    Tagi: lewica, partia, komisja

    Lista plików serwisu