BUSINESS  DESIGN
to our business partner's site
Welcome
to our website
  • tani kredyt mieszkaniowy na kupno domu
  • parasole ogrodowe
  • odzież damska
  • Kłamstwa PO

    Platforma Obywatelska jest partia prawicową. Proponuje swoim wyborcom silne państwo o demokratycznych strukturach, tolerancyjne oraz bogate. Platforma sprawia wrażenie partii z głębokimi standardami których wszyscy muszą przestrzegać. I już nie trzeba zbyt wielu zdań by znaleźć pierwsze kłamstwo partii o nazwie Platforma Obywatelska. Standardy. Donald Tusk powtarzał to jak mantrę w kampanii wyborczej. Standardy które miały być wzorem dla innych, złych i skorumpowanych partii oraz czynić Platformę Obywatelską wzorem do naśladowania. Co się jednak okazuje? Pierwszą postacią która od lat łamie wszelkie standardy w PO jest oczywiście nie kto inny jak Pan Janusz Palikot. Oczywiście nie można mu nic a nic zarzucić bo przecież Platforma to tak naprawdę jego partia. Bogaty biznesmen w Rządzie? Nie oszukujmy się. To naturalne że taki człowiek musi mieć bardzo silne wpływy w tej partii. Wystarczy przecież że rzuci groszem do partyjnej skarbonki a świat władzy stoi przed nim otworem. Dlatego nikt oficjalnie nie powie złego słowa o pośle Januszu który raczy wymachiwać sztucznym penisem na konferencji prasowej, czy nawołuje do wypatroszenia jednego z braci Kaczyńskich. Są to słowa za które nie jeden członek klubu pożegnał by się z legitymacją partyjną. Oczywiście, Palikot usuwa się teraz w cień jednak jest to trend jak najbardziej krótko trwały. Przez wiele lat jego zachowanie było tolerowane i teraz też jest. PO wyszło jednak z założenia, że można zagrać pieśń pod wyborców i na chwile zamknąć pana Palikowa w szafie. Kiedy emocje ochłoną a ludzie zapomną Pan Janusz z pewnością do nas wróci. To oczywiście kolejne kłamstwo PO zagrane pod wyborców. Bardziej spektakularne kłamstwa są autorstwa samego prezesa – Donalda Tuska. W jednej z kampanii wyborczych mówił on o tym ile zarabiają Polskie pielęgniarki. Właściwie to miał na myśli jedną konkretną, nawet ze wskazanego szpitala. Powiedział on nawet wtedy, że rozmawiał z nią osobiście i wymienił sumę którą rzekomo zarabia. Jeden z dziennikarzy TVN postanowił sprawdzić prawdomówność Prezesa Rady Ministrów. Udał się on więc do ów szpitala i niestety nie odnalazł wymienionej przez pana Tuska pielęgniarki. Mało tego. Okazało się że żadna pielęgniarka o imieniu wymienionym podczas debaty przez pana Tuska nie pracuje, ani nigdy nie pracowała w tym szpitalu. Pan Tusk oczywiście zastosował sprytne kłamstwo by podrasować dramaturgię debaty. Wyciągnął on po prostu pewną najniższą wartość zarobków pielęgniarek i podał w debacie. Należy jednak pamiętać, że kto kłamie w rzeczach małych, nie jest także prawdomówny w rzeczach ważnych. Czy zatem Pan Tusk dopuścił się kłamstwa? Oczywiście tak. Skłamał także, kiedy chciał bronić swojego partyjnego kolegę – Bronisława Komorowskiego. Wypowiedział się on w dość skandaliczny sposób o powodzi w Polsce, jako że woda ma to do siebie że szybko opada i spływa do Bałtyku. Donald Tusk przykleił Komorowskiemu jeszcze drogie, nieprawdziwe zdanie które miało być rzekomą kontynuacją wypowiedzi.



    Tagi: platforma, partia, debata

    Lista plików serwisu