BUSINESS  DESIGN
to our business partner's site
Welcome
to our website
  • Kampania prezydencka

    Po tragedii Smoleńskiej i śmierci Polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego zmuszeni byliśmy ponownie, przedterminowo pójść do urn wyborczych. Już od samego początku nie do końca było wiadomo, kto będzie kandydował na urząd prezydenta Rzeczpospolitej. Jednak po chwili nie pewności okazało się, że kandydatem Platformy Obywatelskiej został Bronisław Komorowski, marszałek sejmu – pełniący obowiązki prezydenta. Kandydatem Prawa i Sprawiedliwości został brat tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego – Jarosław. Kandydatem Sojuszu Lewicy Demokratycznej okazał się jak z reszta się spodziewano – Grzegorz Napieralski. Innymi kandydatami byli mi. Janusz Korwin-Mikke i Andrzej Lepper. Kampania wyborcza rozegrała się jak się spodziewano zresztą pomiędzy dwoma głównymi kandydatami – Bronisławem Komorowskim oraz Jarosławem Kaczyńskim. Od samego początku sztaby obu kandydatów nie mogły za bardzo nawiązać wspólnego dialogu. Jak zatem wyglądały poszczególne kampanie? Na początku obserwatorzy śmiali się ze spotów wyborczych kandydatów, żartując, że Kaczyński reklamuje się Dębem natomiast Komorowski wiśnią. A jeżeli chodzi o konkrety? Komorowski od początku, co potem okazało się jego główną charakterystyką kampanii, popełniał straszliwe gafy. Powiedział na przykład, że Norwegia jest w Unii Europejskiej. Wypowiadał się także o odkrywkowej metodzie wydobywania gazu łupkowego. Kaczyński musiał przytemperować nieco swoje bezpośrednie wypowiedzi, które mogły by dostarczyć wyborców. Pierwsza tura wyborów, jak się spodziewano dala zwycięstwo Bronisławowi Komorowskiemu. Za raz za nim usytuował się Kaczyński a na trzecim miejscu z kilkunasto-procentowym wynikiem znalazł się ku zaskoczeniu wszystkich kandydat SLD – Grzegorz Napieralski. Dlatego też Sojusz mógł okrzyknąć wielki sukces. Napieralski na początku kampanii miał naprawdę znikome poparcie. Teraz okazało się jednak, że może naprawdę liczyć się w Polskiej polityce. Być może to zasługa dwóch uroczych dam uczestniczących w jego kampanii. Za Grzegorzem Napieralskim znalazł się Janusz Korwin-Mikke. Oczywiście niezadowolony z wyniku powiedział jednak, by w drugiej turze zagłosować na Pana Kaczyńskiego, ponieważ stoi za nim mniejsza banda. Napieralski z kolei nie wypowiedział się na ten temat w ogóle, choć jego głosy mogły przeważyć o wszystkim, podobnie jak miało to miejsce w wyborach poprzednich. Przed drugą tura obyły się także dwie debaty prezydenckie pomiędzy Komorowskim i Kaczyńskim. Pierwsza należała do Komorowskiego, druga natomiast do Kaczyńskiego. Komorowski zarzucił Kaczyńskiemu, że ten był za zniesieniem dopłat bezpośrednich do rolnictwa. Okazało się jednak to politycznym kłamstwem i przeinaczeniem prawdziwej wypowiedzi. W drugiej debacie Kaczyński wyliczył Komorowskiemu jego własne głosowania które zaprzeczały nie jako jego wygłaszanym poglądom oraz zapowiedziom reform. Ostatecznie wygrał Komorowski i sztab Platformy mógł okrzyknąć wielki sukces. Platforma kontroluje teraz bowiem całą władzę w państwie. Żadne reformy zatem nie są dla niej problemem.



    Tagi: okres, kampania, prezydent

    Lista plików serwisu