Jasnym jest że człowiek na miarę swoich możliwości podejmuje w dorosłym życiu takie działania które maj zapewnić spokojny byt jemu samemu oraz też rodzinie jeżeli taką założy i będzie jej głównym żywicielem. Zatem chęć zarabiania i możliwość zapewnienia dobrej egzystencji jest jedną z ważniejszych motywacji w życiu ludzkim. Jednak to co trzeba podkreślić to fakt że nie każdy człowiek będzie wykonywał pracę która wyda mu się nie tak godna, uczciwa czy też będzie się charakteryzowała innymi złymi przymiotami. Mało kto też faktycznie chciałby być nagradzany za coś co jest dokonywane faktycznie zdecydowanie małym nakładem sił albo też żadnym czy de facto nie jest żadną wartościową pracą. Wiadomo jest że kiedy ludzie między sobą żartują to oczywiście wspominają że chcieliby nic nie robić i dostawać za to konkretne pieniądze najlepiej z góry z długi okres czasu. Jednak są to tylko i wyłącznie żarty i jako takie nie mają też szans na to by były w jakikolwiek sposób urzeczywistnione w współczesnym świecie gdzie obowiązują zasady rynkowej gospodarki. Zatem jedyna szansa na to by zarabiać więcej to pracować więcej albo poszukać lepszego pracodawcy. Są jednak takie grupy społeczne co do których istnieje przekonanie że wcale nie zasługują na to by faktycznie być wynagradzanym bo nie wykonują uczciwej pracy. Takie opinie przylgnęły w bardzo dużym stopniu i nie bez widocznych przyczyn do polityków wszelkiego kalibru. Właściwie przyjęło się mówić generalnie że albo ktoś zajmuje się uczciwa pracą albo jest politykiem. Prawdopodobnie jakiś procent ludzi którzy poszli do polityki z przekonania i potrzeby czynienia czegoś większego i dobrego poczuje się takimi określeniami obrażona. Maja do tego co nieliczny będący wyjątkami prawo. Nie zmienia to faktu że spora grupa ich kolegów otwarcie mówi o tym że w polityce jako pracy widzą tylko i wyłącznie źródło łatwego i dużego zarobku. Czyli przysłowiowa łyżka miody ginie bez śladu w beczce smoły i nikt nie powinien się temu zbytnio dziwić. Politycy przez długie lata „pracowali ciężko” na takie a nie inne postrzeganie przez grupy społeczne zatem też nie powinni mieć teraz żalu że są określani w taki a nie inny sposób bez ogródek. Szkoda tylko że przecież są to osoby sprawujące najwyższe państwowe stanowiska a tak bardzo powodują swoją postawę deprecjonowanie urzędów które dosłownie okupują. Pora chyba najwyższa aby coś odmieniło sie w świadomości tych którzy mają za zadanie kierować państwem. Polityka to nie ma być łatwy kawałek chleba tylko ciężka służba na rzecz danego kraju czy społeczności lokalnej. Taka sam uczciwa praca mówiąc innymi słowy jak każda inna. Wydaje się jednak że na taką diametralna odmianę przyjdzie jeszcze poczekać przez bardzo długi czas a przynajmniej wszystko na to wskazuje. Ludzie działający w polityce są świadomi tego jaką mają opinię więc czasem machają ręka stwierdzając że jako jednostka nic nie zmienią w postrzeganiu a własna ludzka jednostkowa godność i uczciwość jest usypiana na rzecz konkretnych korzyści.