Rola parlamentu taka, że tworzy ustawy i dostarcza jest prezydentowi. Dziś Kongres Stanów Zjednoczonych USA przesłał prezydentowi Obamie ustawę w sprawie reformy systemu bankowego. Jest to podobno najpoważniejsza ustawa od czasu wielkiego kryzysu bankowego sprzed ponad 80 lat. Senat zdecydowaną większością przyjął zestaw przepisów na ponad….2300 stron. To potężna liczba, ale świadczy o potężnej reformie jaką planuje kongres. Prace nad tym całym przedsięwzięciem, bo przedsięwzięciem z pewnością można to nazwać, trwały ponad rok. Ustawa ta wprowadza przede wszystkim ostrzejsze zasady względem działających instytucji finansowych ( przede wszystkim banków), ale też nastawia na zmniejszenie zysków. To dosyć dziwne, ale taki jest faktyczny stan rzeczy. Mniejsze koszty to chyba gorzej dla państwa – tak to powinno mniej więcej wyglądać, nie jesteśmy jednak amerykańskimi ekonomistami i nie będziemy analizować ich decyzji. W tej ustawie przewidziana jest też większa ochrona konsumentów, a w USA jest to rzecz ważna. To ogromny i potężny kraj, w który funkcjonuje mnóstwo banków, nie wszystkie jednak są w stanie zapewnić klientowi to czego oczekuje i dochodzi do sytuacji kiedy klient banku przez bank stał się osobom bardzo nieszczęśliwą. Jest to ustawa niejako „hamująca” banki, zapewniająca klientowi większą wygodę i swobodę. Jak sami tworzący ustawę mówią „Nigdy więcej nieodpowiedzialność na Wall Street będzie powodem utraty miejsc pracy tak wielu na Main Street”. Istotnym faktem jest również to, że republikanie już od samego początku blokowali tą ustawę. Według nich ta ustawa będzie korzystna w znaczący sposób dla gospodarki upychając firmom jeszcze większe przepisy, które skutkować będą tym, że firm będzie po prostu coraz to mniej powstawało. Biurokracja to coś czego nie lubi nikt. A ta ustawa wedle Republikanów jest jedną wielką biurokracją i tam być nie może. Coś we tym niewątpliwie jest, narzucenie większych i ostrzejszych przepisów to tylko dodanie popularnej „papierkowej roboty” Republikanie jednak w swoich oskarżeniach idą dalej i sugerują, że ta ustawa daje zbyt dużą kontrolę nad instytucjami finansowymi. Wiadomo jest, że partia rządząca, mająca na czele prezydenta chce „zapanować” maksymalnie, ale też z porządkiem na państwa. W Polsce jest dziś podobnie jak w USA. Rządzi ugrupowanie polityczne mające prezydenta co daje we obu przypadkach łatwość i lekkość przeprowadzania ustaw. Sam Barack Obama, do którego należy ostateczny głos w tej sprawie zapowiedział, że podpisze ustawę już prawdopodobnie w przyszłym tygodniu Warto przypomnieć, że Obama przeprowadził już wielką zmianę w służbie zdrowia a tutaj szykuje się kolejna „bomba”. Oj wielkie zmiany czekają naród amerykański. Oby tylko na dobre, bo przecież amerykanie od kilku lat są już naszymi sojusznikami i nikt chyba by nie chciał, aby zły los spłynął na tą potęgę w każdej dziedzinie. Nie jest bowiem powiedziane, że jeżeli ktoś jest potężny i ma władze, to nie może również szybko spaść na dno. Nikt tutaj nie podejrzewa aby coś podobnego miało się zdarzyć, bo nic tego nie przewiduje, jednakże jest jak jest i należy do pewnych rzeczy podejść co najmniej ostrożnie.